Mały człowiek ma małe obowiązki

Rodzice często zastanawiają się jak i kiedy wprowadzić dziecku przydział obowiązków domowych. Obawy jakie pojawiają się przy tej okazji są bardzo różne. Czy dziecko poradzi sobie z wykonaniem określonej czynności? Czy „codziennie” to nie za często? Czy można wymagać od dziecka prac domowych – czy to nie obowiązek rodzica? Jak zachować się kiedy dziecko nie chce wykonać swoich obowiązków – przecież to nie problem zrobić to samemu?

Szkoła systematyczności

Wytrwałość i cierpliwość to ważne cechy, które poddawane są intensywnemu treningowi w wieku szkolnym. Rodzice pierwszoklasistów doskonale wiedzą jak wiele wysiłku wymaga nauka pisania – nim mozolne powtarzanie szlaczków przerodzi się w pismo z prawdziwego zdarzenia ręka wymaga wielu godzin systematycznych ćwiczeń. I to w świetle zasady: lepiej dziesięć minut codziennie niż godzinę raz w tygodniu.
Ucząc dziecko, że poświęcając regularnie małą ilość czasu na daną czynność szybciej się jej nauczy pokazujemy mu ważną prawdę dotyczącą mózgu. Abyśmy opanowali nową umiejętność nasze neurony muszą utworzyć nowe połączenie. Mózg nie jest jednak siecią utwardzonych autostrad, gdzie można po prostu rozpisać przetarg na nową nitkę. Impuls elektryczny wysyłany nową drogą, w nowy sposób, ma trudne zadanie. Aby połączenie się utrwaliło taki impuls musi być ponawiany – najlepiej regularnie i w niewielkich odstępach czasu. Lepiej więc ćwiczyć regularnie. Krótki czas ćwiczeń pozwoli nie zmęczyć dziecka. Łatwiej zachęcić je do wysiłku, kiedy wiadomo, że będzie on dość krótki.

Szacunek do pracy

Nauka należy do podstawowych obowiązków dziecka. Nie powinna być jednak jedynym. Włączanie dziecka w prace domowe sprawia, że czuje się ono częścią większej całości – członkiem rodziny bardziej podobnym do mamy i taty, którzy mają swoje obowiązki. Dziecko uczy się, że każdy członek rodziny coś daje z siebie, dla wspólnego dobra. Wykonując samodzielnie drobne prace uczy się szacunku do pracy innych. Przecież nie chce żeby ktoś zmarnował jego pracę, potrafi więc docenić starania innych. Ten kapitał zaprocentuje później nie tylko w szkole i pracy, ale też w budowie stałych związków, opartych o wspólnotę, a nie roszczeniowość.

Duma, satysfakcja, sukces

Przekazując dziecku zadania dajemy mu szansę odniesienia sukcesu. Dziecko pochwalone za wykonaną dobrze pracę będzie wzmocnione i chętniej podejmie ją w przyszłości. Przekłada się to na pozytywne myślenie o sobie – wykształcą się automatyczne myśli zaczynające się od: umiem…, potrafię…, jestem dobry w…

Problemy?

To wszystko brzmi bardzo pięknie, ale wiemy, że w praktyce pojawia się wiele problemów. Dziecko woli obejrzeć bajkę niż posprzątać swoje zabawki? Bardzo chciało ścierać kurze na półeczkach, a po starciu dwóch woli rysować? Kwiaty, które miało podlewać usychają z pragnienia? Rozwiązywanie takich problemów często zależy od kreatywności rodzica, ale co robić kiedy brakuje cierpliwości czy wytrwałości?

Rodziców chcących wspólnie poszukać rozwiązań różnych, często niełatwych, sytuacji zapraszam na Seminarium Rodzicielskie. W kameralnej grupie postaramy się wypracować rozwiązania i wzmocnić się w swoich rodzicielskich wyzwaniach.

Termin i miejsce: czwartek 27.10.2016, Gabinet Pomocy Psychologicznej w Krzeszowicach, ul. Szkolna 3

Godz. 19.30 – 21.30

Koszt udziału: 35 zł

Zgłoszenia: tel. 508 341 423, e-mail: emilia.owoc[at]gmail.com

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Półprawdy na śniadanie

Granice przygody – granice bezpieczeństwa